Jak pokazują ostatnie badania, o których w poniższym artykule pisze Oliver Taherzadeh, drobni rolnicy produkują znacznie więcej żywności, niż dotychczas sądzono. Sposób uprawy w drobnych gospodarstwach jest mniej destruktywny dla środowiska i bardziej odporny na zmiany klimatyczne, niż w gospodarstwach przemysłowych oraz stanowi podstawę światowego bezpieczeństwa żywnościowego. Stanowi kluczowy element regeneracji gleb.
Ważną rolę odgrywają tutaj rolnicy z rdzennych społeczności w Afryce, Azji, Ameryce Południowej, ale też tradycyjni rolnicy w Europie ze względu na różnorodność upraw oraz stosowanie i podtrzymywanie przez nich tzw. tradycyjnej ekologicznej wiedzy.
Kto uprawia naszą żywność? Na to pozornie proste pytanie coraz
trudniej odpowiedzieć w świecie, w którym żywność przywożona
jest z zagranicy, aby trafić na nasz talerz.
W miarę jak
kraje coraz bardziej polegają na imporcie żywności, wzmianka o
odległych krajach na etykietach produktów staje się powszechna.
Obecnie tylko jeden na siedem krajów jest samowystarczalny pod
względem żywności w kluczowych grupach produktów. Aby zrozumieć,
kto uprawia naszą żywność, badacze tacy jak ja muszą spojrzeć z
globalnej perspektywy.
Wkład rolnictwa na małą skalę i
na skalę przemysłową w globalne zaopatrzenie w żywność
przyciągnął uwagę i wywołał wiele debat. Jednak moje badania
pokazują, że mierzyliśmy niewłaściwą rzecz – produkcję, a
nie konsumpcję. Skupianie się wyłącznie na krajowych systemach
rolniczych wypacza nasze postrzeganie tego, którzy rolnicy żywią
świat, ignorując żywność i rolników, którzy podtrzymują naszą
codzienną dietę.
To podejście wzmacnia również
założenie, że rolnictwo przemysłowe jest podstawą globalnego
bezpieczeństwa. Ale kiedy uchylimy rąbka tajemnicy na temat naszego
zglobalizowanego systemu żywnościowego, sytuacja wygląda zupełnie
inaczej.
Analizując wzorce
produkcji i handlu w 198 krajach, odkryłem, że to małe
gospodarstwa rolne (zazwyczaj mniejsze niż 20 hektarów), a nie
ogromne przedsiębiorstwa przemysłowe, stanowią podstawę naszej
codziennej diety. Badania mojego zespołu, opublikowane w czasopiśmie
„Nature Food”, ujawniają, że drobni rolnicy odpowiadają za
jedną trzecią żywności spożywanej w krajach o wysokich
dochodach, takich jak Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.
Ta
obserwacja została pominięta we wcześniejszych badaniach, które
koncentrowały się wyłącznie na dystrybucji żywności od rolników
w granicach państw. Te małe gospodarstwa często są nie do
odróżnienia od megagospodarstw, które zdominowały krajobrazy
wiejskie w Europie, Ameryce Południowej i Stanach Zjednoczonych.
Choć skoncentrowane
w Afryce Subsaharyjskiej i całej Azji, małe gospodarstwa rolne
odgrywają kluczową rolę w eksporcie owoców, warzyw, roślin
strączkowych oraz roślin korzeniowych i bulwiastych do krajów
zachodnich. Kilka kluczowych przypadków zasługuje na uwagę.
Mimo
że małe gospodarstwa rolne stanowią mniej niż 1% australijskich
gospodarstw rolnych, zaspokajają one około 15% krajowych potrzeb
żywnościowych. W Kanadzie i Europie małe gospodarstwa rolne
przyczyniają się do prawie 20% krajowego zapotrzebowania na
żywność, głównie z zagranicy. Stanowią one również większość
dostaw żywności w 46 badanych przez nas krajach, zaspokajając
większość potrzeb żywnościowych 5 miliardów ludzi każdego
dnia.
Eksport produktów rolno-spożywczych, takich jak
soczewica i bataty, z małych gospodarstw wiąże się z kosztami dla
krajów o niskich i średnich dochodach, w których dominują te
systemy rolnicze. Kraje te importują ogromne ilości zbóż i roślin
oleistych z krajów o wysokich dochodach, aby zrekompensować brak
bezpieczeństwa żywnościowego i żywieniowego spowodowany uprawami
towarowymi i rolnictwem kontraktowym.
Dynamika ta nosi
znamiona kolonialnego ekstraktywizmu w globalnym systemie
rolno-spożywczym. Sygnalizuje również rosnącą konsolidację
łańcuchów dostaw żywności w krajach o niskich i średnich
dochodach, spowodowaną importem z gospodarstw przemysłowych –
zależność, która będzie rosła wraz ze wzrostem popytu na mięso
i żywność przetworzoną w krajach szybko się uprzemysłowiających.
Drobne gospodarstwa
rolne odgrywają kluczową rolę w budowaniu globalnego
bezpieczeństwa żywnościowego. Jednak rolnicy prowadzący małe
gospodarstwa często borykają się z niepewną sytuacją własności
ziemi, ryzykiem klimatycznym, nierównymi warunkami handlowymi i
międzynarodowymi systemami handlowymi.
Te nowe badania,
opublikowane również w najnowszym raporcie Organizacji Narodów
Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), pokazują, że takie
zagrożenia nie tylko ograniczają się do krajowych systemów
żywnościowych, ale będą miały zasięg transgraniczny. Brak
bezpieczeństwa żywnościowego i gruntowego dla drobnych rolników
oznacza brak bezpieczeństwa żywnościowego dla nas wszystkich.
Cięcia w pomocy zagranicznej ze strony krajów o wysokich dochodach
zwiększają prawdopodobieństwo takiego stanu rzeczy, ponieważ
wsparcie dla rolnictwa odpornego na zmiany klimatu maleje.
Ochrona
produkcji drobnych rolników opiera się nie tylko na krajowych
działaniach mających na celu ochronę źródeł utrzymania
rolników, ale także na transgranicznych środkach zabezpieczających
ich ziemię, prawa i dostęp do rynków, takich jak tytuły własności
ziemi, drobne pożyczki i płace zapewniające utrzymanie.
Dotacje,
umowy handlowe i konsolidacja korporacyjna podważają te filary
bezpieczeństwa drobnych rolników i zagrażają najzdrowszej
żywności na naszych talerzach – owocom, warzywom i roślinom
strączkowym. Zwrócenie uwagi na rolników ukrytych w krajowych
łańcuchach dostaw to pierwszy krok do zapewnienia, że
finansowanie i regulacje w sektorze rolno-spożywczym zapewnią
zrównoważone źródła utrzymania wszystkim producentom
żywności.
To nowe badanie podkreśla kluczową rolę,
jaką drobni rolnicy odgrywają w zaspokajaniu obecnych potrzeb
żywnościowych i wskazuje na ich znaczenie dla zrównoważonej
przyszłości żywnościowej. Przejście na dietę bogatą w rośliny,
postulowane przez naukowców, będzie opierać się na produkcji
owoców, warzyw i roślin strączkowych, w nieproporcjonalnie dużych
ilościach produkowanych przez mniejsze gospodarstwa, które
zazwyczaj produkują bardziej zróżnicowane rodzaje żywności niż
gospodarstwa wielkoobszarowe, mają wyższe plony i większą
bioróżnorodność. Teraz, gdy wiemy, kto uprawia naszą żywność,
musimy nadać rolnikom równy priorytet w krajowej polityce rolnej,
zarówno w naszych granicach, jak i poza nimi.
Oliver Taherzadeh
Adiunkt na Wydziale Ekonomii Środowiska Uniwersytetu w Lejdzie
Artykuł ukazał się w "The Conversation"
Tytuł oryginału: Small-scale farmers produce more of the rich world’s food than previously thought – new study
Tłumaczenie: Tomasz Nakonieczny
