sobota, 14 lutego 2026

Drobni rolnicy produkują więcej żywności dla krajów bogatych, niż wcześniej sądzono – nowe badanie

Jak pokazują ostatnie badania, o których w poniższym artykule pisze Oliver Taherzadeh, drobni rolnicy produkują znacznie więcej żywności, niż dotychczas sądzono. Sposób uprawy w drobnych gospodarstwach jest mniej destruktywny dla środowiska i bardziej odporny na zmiany klimatyczne, niż w gospodarstwach przemysłowych oraz stanowi podstawę światowego bezpieczeństwa żywnościowego. Stanowi kluczowy element regeneracji gleb.

Ważną rolę odgrywają tutaj rolnicy z rdzennych społeczności w Afryce, Azji, Ameryce Południowej, ale też tradycyjni rolnicy w Europie ze względu na różnorodność upraw oraz stosowanie i podtrzymywanie przez nich tzw. tradycyjnej ekologicznej wiedzy.




Kto uprawia naszą żywność? Na to pozornie proste pytanie coraz trudniej odpowiedzieć w świecie, w którym żywność przywożona jest z zagranicy, aby trafić na nasz talerz.

W miarę jak kraje coraz bardziej polegają na imporcie żywności, wzmianka o odległych krajach na etykietach produktów staje się powszechna. Obecnie tylko jeden na siedem krajów jest samowystarczalny pod względem żywności w kluczowych grupach produktów. Aby zrozumieć, kto uprawia naszą żywność, badacze tacy jak ja muszą spojrzeć z globalnej perspektywy.

Wkład rolnictwa na małą skalę i na skalę przemysłową w globalne zaopatrzenie w żywność przyciągnął uwagę i wywołał wiele debat. Jednak moje badania pokazują, że mierzyliśmy niewłaściwą rzecz – produkcję, a nie konsumpcję. Skupianie się wyłącznie na krajowych systemach rolniczych wypacza nasze postrzeganie tego, którzy rolnicy żywią świat, ignorując żywność i rolników, którzy podtrzymują naszą codzienną dietę.

To podejście wzmacnia również założenie, że rolnictwo przemysłowe jest podstawą globalnego bezpieczeństwa. Ale kiedy uchylimy rąbka tajemnicy na temat naszego zglobalizowanego systemu żywnościowego, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.


Analizując wzorce produkcji i handlu w 198 krajach, odkryłem, że to małe gospodarstwa rolne (zazwyczaj mniejsze niż 20 hektarów), a nie ogromne przedsiębiorstwa przemysłowe, stanowią podstawę naszej codziennej diety. Badania mojego zespołu, opublikowane w czasopiśmie „Nature Food”, ujawniają, że drobni rolnicy odpowiadają za jedną trzecią żywności spożywanej w krajach o wysokich dochodach, takich jak Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

Ta obserwacja została pominięta we wcześniejszych badaniach, które koncentrowały się wyłącznie na dystrybucji żywności od rolników w granicach państw. Te małe gospodarstwa często są nie do odróżnienia od megagospodarstw, które zdominowały krajobrazy wiejskie w Europie, Ameryce Południowej i Stanach Zjednoczonych.


Choć skoncentrowane w Afryce Subsaharyjskiej i całej Azji, małe gospodarstwa rolne odgrywają kluczową rolę w eksporcie owoców, warzyw, roślin strączkowych oraz roślin korzeniowych i bulwiastych do krajów zachodnich. Kilka kluczowych przypadków zasługuje na uwagę.

Mimo że małe gospodarstwa rolne stanowią mniej niż 1% australijskich gospodarstw rolnych, zaspokajają one około 15% krajowych potrzeb żywnościowych. W Kanadzie i Europie małe gospodarstwa rolne przyczyniają się do prawie 20% krajowego zapotrzebowania na żywność, głównie z zagranicy. Stanowią one również większość dostaw żywności w 46 badanych przez nas krajach, zaspokajając większość potrzeb żywnościowych 5 miliardów ludzi każdego dnia.




Eksport produktów rolno-spożywczych, takich jak soczewica i bataty, z małych gospodarstw wiąże się z kosztami dla krajów o niskich i średnich dochodach, w których dominują te systemy rolnicze. Kraje te importują ogromne ilości zbóż i roślin oleistych z krajów o wysokich dochodach, aby zrekompensować brak bezpieczeństwa żywnościowego i żywieniowego spowodowany uprawami towarowymi i rolnictwem kontraktowym.

Dynamika ta nosi znamiona kolonialnego ekstraktywizmu w globalnym systemie rolno-spożywczym. Sygnalizuje również rosnącą konsolidację łańcuchów dostaw żywności w krajach o niskich i średnich dochodach, spowodowaną importem z gospodarstw przemysłowych – zależność, która będzie rosła wraz ze wzrostem popytu na mięso i żywność przetworzoną w krajach szybko się uprzemysłowiających.


Drobne gospodarstwa rolne odgrywają kluczową rolę w budowaniu globalnego bezpieczeństwa żywnościowego. Jednak rolnicy prowadzący małe gospodarstwa często borykają się z niepewną sytuacją własności ziemi, ryzykiem klimatycznym, nierównymi warunkami handlowymi i międzynarodowymi systemami handlowymi.

Te nowe badania, opublikowane również w najnowszym raporcie Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), pokazują, że takie zagrożenia nie tylko ograniczają się do krajowych systemów żywnościowych, ale będą miały zasięg transgraniczny. Brak bezpieczeństwa żywnościowego i gruntowego dla drobnych rolników oznacza brak bezpieczeństwa żywnościowego dla nas wszystkich. Cięcia w pomocy zagranicznej ze strony krajów o wysokich dochodach zwiększają prawdopodobieństwo takiego stanu rzeczy, ponieważ wsparcie dla rolnictwa odpornego na zmiany klimatu maleje.

Ochrona produkcji drobnych rolników opiera się nie tylko na krajowych działaniach mających na celu ochronę źródeł utrzymania rolników, ale także na transgranicznych środkach zabezpieczających ich ziemię, prawa i dostęp do rynków, takich jak tytuły własności ziemi, drobne pożyczki i płace zapewniające utrzymanie.

Dotacje, umowy handlowe i konsolidacja korporacyjna podważają te filary bezpieczeństwa drobnych rolników i zagrażają najzdrowszej żywności na naszych talerzach – owocom, warzywom i roślinom strączkowym. Zwrócenie uwagi na rolników ukrytych w krajowych łańcuchach dostaw to pierwszy krok do zapewnienia, że ​​finansowanie i regulacje w sektorze rolno-spożywczym zapewnią zrównoważone źródła utrzymania wszystkim producentom żywności.

To nowe badanie podkreśla kluczową rolę, jaką drobni rolnicy odgrywają w zaspokajaniu obecnych potrzeb żywnościowych i wskazuje na ich znaczenie dla zrównoważonej przyszłości żywnościowej. Przejście na dietę bogatą w rośliny, postulowane przez naukowców, będzie opierać się na produkcji owoców, warzyw i roślin strączkowych, w nieproporcjonalnie dużych ilościach produkowanych przez mniejsze gospodarstwa, które zazwyczaj produkują bardziej zróżnicowane rodzaje żywności niż gospodarstwa wielkoobszarowe, mają wyższe plony i większą bioróżnorodność. Teraz, gdy wiemy, kto uprawia naszą żywność, musimy nadać rolnikom równy priorytet w krajowej polityce rolnej, zarówno w naszych granicach, jak i poza nimi.

Oliver Taherzadeh

Adiunkt na Wydziale Ekonomii Środowiska Uniwersytetu w Lejdzie


Artykuł ukazał się w "The Conversation"



Tłumaczenie: Tomasz Nakonieczny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz