poniedziałek, 2 października 2017

Ludy rdzenne - strażnicy tradycyjnej mądrości dla współczesności

Tradycyjny model uprawy ziemi u wybranych grup etnicznych jako inspiracja w tworzeniu wzorca zrównoważonego rozwoju w zakresie produkcji żywności – możliwości i ograniczenia*



Zamieszkujące Ziemię liczne rdzenne grupy etniczne przechowują w swoim dorobku kulturowym wiele unikalnych, sprawdzonych na przestrzeni pokoleń rozwiązań, które pozwoliły im przetrwać i utrzymać względną równowagę w środowisku, w którym żyją.

Społeczności te cechuje różnorodne, często zupełnie odmienne od ogólnie przyjętego spojrzenie na świat. Warto zauważyć, iż wiele z tych grup zamieszkując przez stulecia cenne przyrodniczo tereny zachowało je w dobrej kondycji, jednocześnie samemu utrzymując się w sposób trwały i samowystarczalny.

Nowoczesne społeczeństwo już teraz wiele zawdzięcza mądrości zachowanej w pamięci i starych zapisach ludów autochtonicznych. Jest to na przykład wiedza w zastosowaniu roślin leczniczych, a także wyhodowanych przez nich odmian roślin użytkowych. Takie rośliny jak fasola, papryka, czy pomidor zostały wyhodowane przez Indian z Ameryki Środkowej. Maniok z Ameryki Południowej zawiera substancje szkodliwe, ale Indianie Amazońscy wypracowali recepturę przygotowywania pożywienia usuwając z niego niepożądane substancje. Roślina ta może rosnąć na słabych glebach i obecnie stanowi główne pożywienie 80% mieszkańców Afryki przyczyniając się do zmniejszenia głodu.



Azteckie poletka chinanpas usypywane z żyznego mułu. (Źródło: http://www.ancient-origins.net/ancient-places-americas/chinampas-floating-gardens-mexico-001537)


Obecnie w wielu krajach, zwłaszcza rozwijających, się wiedza ludów autochtonicznych jest z coraz większym powodzeniem wykorzystywana w tworzeniu nowych modeli zarządzania terenami o wysokich walorach przyrodniczych w celu ich skuteczniejszej ochrony przy jednocześnie niskich nakładach. Pozwala to nie tylko na ochronę różnorodności biologicznej, ale i kulturowej oraz stanowi narzędzie walki z głodem i ubóstwem. Szczególnie efektywne wydaje się odpowiednio dobrane współdziałanie wiedzy zachodniej i tradycyjnej. Przykłady z Afryki i Południowej Azji pokazują, że taka kombinacja osiągnięć ma przyszłość, szczególnie na terenach o dość trudnych warunkach hydrologicznych, klimatycznych i glebowych.



Inkaskie tarasy uprawne (Źródło: http://incaencyclopediag.pbworks.com/w/page/21105014/Daily%20Lives)


Jednocześnie w nowoczesnym społeczeństwie obserwujemy wiele negatywnych zjawisk, jak bezpośrednia degradacja środowiska naturalnego i jej wpływ na zdrowie ludzi.

Na skutek wyjałowienia gleb i zanieczyszczenia chemicznego produktów rolnych, obserwuje się coraz więcej alergii i chorób. W pożywieniu brakuje minerałów wypartych z gleby nadmiernym nawożeniem. Brakuje np. cynku, selenu i magnezu. Również witamin jest znacznie mniej w produktach hodowanych przemysłowo. Niedobór cynku jest jedną z przyczyn bezpłodności i obniżonej odporności immunologicznej w społeczeństwie. Niedobór selenu sprawia, że toksyny grzybowe, np. z pleśni są bardziej agresywne dla organizmu. Niedobór magnezu może być jedną z przyczyn powstawania choroby SM.





To wszystko sprawia, że wzrasta zapotrzebowanie społeczeństwa na zdrową żywność, a nawet na samowystarczalność żywnościową (ma to też związek z rosnącymi cenami i spadkiem zamożności). Jest to jeden z powodów wzrastającej popularności ogrodnictwa permakulturowego. Wiele stosowanych w nim rozwiązań pochodzi od rdzennych grup etnicznych żyjących z różnych zakątków świata.

Należy dodać, że sporządzony na zlecenie ONZ raport wskazuje znaczenie agroekologii jako narzędzia w walce z głodem i biedą na wsi.
  
Hipoteza robocza

Odpowiednie połączenie tradycyjnej mądrości wybranych ludów autochtonicznych z nowoczesną wiedzą w dziedzinie agroekologii pozwala na tworzenie nowych sposobów uprawy roślin użytkowych, możliwych do zastosowania zarówno w krajach rozwijających się, jak i w wysoko rozwiniętych, w tym na terenach miejskich. Jest to sposób na zaspokojenie rosnącej potrzeby społecznej na świeżą, wolną od resztek środków chemicznych i bogatą w witaminy i minerały tanią żywność. Jednocześnie takie połączenie metod jest sposobem na zmniejszenie presji rolnictwa na środowisko przyrodnicze i różnorodność biologiczną oraz odpowiedzią na zmieniające się warunki klimatyczne.

To także sposób na złagodzenie biedy na rolniczych terenach krajów rozwijających się oraz odpowiedź na zmniejszającą się zamożność niektórych grup społecznych w krajach rozwiniętych, które z powodu niskich dochodów zostają wyłączone z dostępu do zdrowej żywności.



*Powyższy tekst jest pokłosiem mojej przymiarki do pracy doktorskiej sprzed 5-ciu lat, która miałaby być poświęcona ludom rdzennym i ich tradycyjnej mądrości dla współczesności. 
Nie znalazłem wówczas promotora, który by zechciał poprowadzić mnie w tym temacie, a i ja nie miałem jeszcze zebranej dostatecznej ilości materiałów, więc doktoratu w końcu nie zrobiłem. Może jeszcze przyjdzie na to lepszy czas. Owocem tych poszukiwań z czasem było kilka artykułów oraz ten blog ALUNA.

Dokładnie celem tamtej pracy doktorskiej  miało być ukazanie, w miarę możliwości, znaczenia dorobku wybranych rdzennych grup etnicznych dla nowoczesnego społeczeństwa w zakresie uprawy ziemi i produkcji żywności, a tym samym próba zmiany postrzegania rdzennych kultur, jako anachronicznych i skazanych na zniknięcie. 


A oto pytania robocze:

  1. Co we współczesnych metodach uprawy ziemi i produkcji żywności wymaga zmian, aby zmniejszyć ich destruktywny wpływ na środowisko przyrodnicze i zdrowie ludzi?
  2. W jaki sposób wiedza ludów autochtonicznych może zainspirować w budowaniu alternatywnych, bardziej zrównoważonych i przyjaznych środowisku przyrodniczemu i konsumentom metod uprawy ziemi i produkcji żywności?
  3. Jakie metody uprawy i gospodarowania ziemią wypracowane przez rdzenną ludność mogą zostać użyte w konstruowaniu nowych sposobów agroekologicznej uprawy ziemi i produkcji żywności?
  4. Czy wykorzystanie doświadczeń wybranych rdzennych grup etnicznych w produkcji żywności pozwala zmniejszyć obszary głodu oraz zapewnić globalne bezpieczeństwo żywnościowe? 



    Źródła:
1. Michael Heckenberger, University of Florida
http://www.clas.ufl.edu/users/mheck/ -publikacje (terra preta)
2.„Tribal Peoples” Stephen Corry
3. Raport ONZ “Agroecology and the Right to Food (marzec 2011)
http://www.srfood.org/index.php/en/component/content/article/1174-report-agroecology-and-the-right-to-food
4. Indigenous Permaculture
http://indigenous-permaculture.com
5. First People Worldwide
http://firstpeoplesblog.wordpress.com
6. Survival International
http://www.survivalinternational.org
7. Cultural Survival
http://www.culturalsurvival.org
8. Vanishing Cultures Project
http://www.culturalsurvival.org
9. „Best Practices on Indigenous Knowledge” CIRAN (Centre for International Research and Advisory Networks); UNESCO's Management of Social Transformations Programme (MOST)
http://www.unesco.org/most/bpikpub.htm
 


Tomasz Nakonieczny



czwartek, 21 września 2017

Autor "Ostatniego Mohikanina" o Wodospadach Glenn

"Wodospad Glenn znajduje się na rzece Hudson o  jakieś czterdzieści-pięćdziesiąt mil od początku jej ujścia, czyli miejsca, gdzie rzeka staje się żeglowna dla szalup. Zwiadowca dosyć wiernie opisał ten nieduży, ale malowniczy  i wart obejrzenia wodospad. Z czasem jednak podporządkowanie wód potrzebom życia cywilizowanego dotkliwie go oszpeciło. Każdy podróżnik dobrze zna  skalistą wysepkę i dwie pieczary, dzisiaj bowiem wspiera się na niej filar mostu przerzuconego przez rzekę tuż nad wodospadem. Na usprawiedliwienie upodobań Sokolego Oka należy przypomnieć, że ludzie zawsze najwyżej cenią to,  co przynosi najmniej korzyści.  Lasy i piękne okolice, które w starych krajach ochrania się  nieraz nakładem wielkich kosztów, w Nowym Kraju wyniszcza się właśnie - jak to się mówi -  w imię "cywilizacji." 

 

Współczesny obraz Wodospadów Glenn na rzece Hudson, Stan Nowy Jork

Ten cytat znajduje się w przypisie książki "Ostatni Mohikanin" James'a Fenimore Cooper'a i dotyczy wodospadu, za którym ukrywali się bohaterowie owej powieści przed atakami Huronów. Pamiętacie tę scenę z wodospadem z filmu "Ostatni Mohikanin?
Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, iż ów autor swoje spostrzeżenie umieścił w przypisie własnej książki w latach 20-tych XIX wieku. Jakąż daleko idącą świadomością, nie tylko ekologiczną, odznaczał się ten dziewietnastowieczny pisarz.

Ten przypis przeczytałem tego samego dnia, kiedy rano podczas śniadania przyszła mi do głowy następująca refleksja: cywilizacja, nauka, wynalazki - to wszystko jest osiągnięciem pracy, poszukiwań i badań wielu pokoleń ludzi. Jesteśmy jako ludzie dumni z tych osiągnięć. Wiele wynalazków rzeczywiście okazało się bardzo potrzebne. Lecz ten dorobek jest okupiony zniszczeniami w dziełach natury - dziełach które poprzedziło nie kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt pokoleń wynalazców, ale miliony lat ewolucji i przyrodniczych procesów! I ten dorobek jest niszczony często w imię bardzo wątpliwych korzyści.

Tomasz Nakonieczny

sobota, 2 września 2017

Przepowiednia o Tęczowych Wojownikach



Czy starożytne przepowiednie rdzennych Amerykanów się spełnią?

„Pewnego dnia ... nadejdzie czas, kiedy ziemia zostanie zniszczona i zanieczyszczona. Zniszczone zostaną lasy, ptaki spadną z powietrza, wody poczernieją, ryby w strumieniach ulegną zatruciu, a drzewa przestaną istnieć, ludzkość jaką znamy, przestanie istnieć.”

Tymi słowami zaczyna się Tęczowa Przepowiednia przekazana przez kobietę z kanadyjskiego plemienia Indian Cree ponad sto lat temu. Cree należą do jednej z największych grup pierwszych narodów Ameryki Północnej. Obecnie istnieje 135 grup Cree żyjących w Kanadzie w liczbie blisko 200 tys. osób.

Tęczowa Przepowiednia, jak wiadomo, odnosi się do opiekunów legend, rytuałów i innych mitów, które będą potrzebne, gdy nadejdzie czas, aby przywrócić zdrowie na Ziemi. Uważa się, że te legendarne istoty powrócą w dniu przebudzenia, kiedy wszyscy ludzie zjednoczą się i stworzą nowy świat sprawiedliwości, pokoju i wolności i zostaną nazwani „Wojownikami Tęczy”. Na nowo odczytają utracone wartości i starą wiedzę pokazując, jak osiągnąć mądrość i głębsze postrzeganie oraz jak jedność, harmonia i miłość są jedyną drogą wiodącą na przód.






Przywódcami zostaną ci, których działania mówią najgłośniej

Odwołanie się do tęczy odnosi się do różnych kolorów skóry żyjących ludzi.

„Na początku tego cyklu czasu, bardzo dawno temu Wielki Duch zstąpił przybierając widzialną postać i zebrał ludzi z całej ziemi na wyspie, która obecnie, jak powiadają, znajduje się już pod wodą i tak rzekł ludzkim istotom: ”Wyślę was w cztery strony świata i z czasem przemienię was w cztery kolory, ale teraz dam wam kilka nauk, które nazwiecie Pierwotnymi Naukami i kiedy ponownie spotkacie się razem, podzielicie się nimi, abyście mogli żyć i mieć pokój na ziemi, a nastanie wielka cywilizacja.”
Przepowiednia przekazana przez Lee Brown z plemienia Salish podczas Kontynentalnej Rady Tubylczej na Alasce w 1986 r.

Szczególnie interesująca część proroctwa odnosi się do wyboru liderów. Zgodnie z przepowiednią, liderem nie będzie ten, kto przemawia najgłośniej, szczyci się sukcesami lub ma poparcie elit. Liderami będą ci, których czyny mówią najgłośniej, ci, którzy wykazali się mądrością i odwagą i udowodnili, że działają dla dobra wszystkich. Czy nie tak powinno być?





Tęczowa Przepowiednia u różnych narodów

Tęcza zawsze miała szczególne znaczenie wśród wielu rdzennych amerykańskich narodów. Związana jest z Duchem (Najwyższy Bóg, Stwórca) we wszystkich rzeczach. Oprócz przepowiedni Indian Cree jest wiele przepowiedni z plemion Hopi, Zuni i Cherokee odnoszących się do wojowników tęczy.

„Nadejdzie dzień, w którym ludzie wszystkich ras, kolorów i wyznań odłożą  wzajemne różnice na bok.

Spotkają się razem w miłości, łącząc ręce i jednocząc się by uzdrowić Ziemię i wszystkie Jej dzieci.

Będą przemieszczać się po Ziemi jak wielka Wirująca Tęcza, przynosząc pokój, zrozumienie i uzdrowienie wszędzie tam, gdzie dotrą. Wiele istot, które uznano za wymarłe lub mityczne przebudzą się w tym czasie. Wielkie drzewa, które zginęły, wrócą niemal w ciągu nocy. Wszystkie żywe rzeczy będą się rozwijać, pobierając pożywienie z piersi Matki Ziemi.”

„Wielcy Nauczyciele duchowi, którzy chodzili po Ziemię i nauczali podstaw prawdy Wirującej Tęczy, powrócą i będą ponownie chodzić pośród nas, dzieląc się ze wszystkimi swoją mocą i zrozumieniem. Nauczymy się widzieć i słuchać w sposób święty. Mężczyźni i kobiety będą równi w sposób, w jaki Stwórca zamierzał, aby byli. Wszystkie dzieci będą bezpieczne gdziekolwiek zechcą pójść. Ludzie starzy będą szanowani i cenieni za swój wkład w życie. Ich mądrość będzie poszukiwana. Cała ludzka rasa będzie nazywana "Ludem" i na zawsze znikną wojny, choroby i głód.”
Przepowiednia Indian Nawajo o Wirującej Tęczy


„W czasie Siódmego Ognia pojawią się Nowi Ludzie. Ponownie skierują swoje kroki, aby znaleźć mądrość, która została odłożona obok dawno temu. Ich kroki zabiorą ich do starszych, których poproszą o przewodnictwo w ich w podróży. Jeśli Nowi Ludzie pozostaną silni w ich poszukiwaniu, święty bęben znowu wyda głos. Nastąpi przebudzenie ludzi, a święty ogień znów zapłonie. W tym czasie biała rasa dostanie wybór między dwoma drogami. Jedna droga jest drogą chciwości i technologii pozbawiona mądrości i szacunku dla życia. Ta droga oznacza pęd do zniszczenia. Druga droga to duchowość. Jest to wolniejsza droga, która obejmuje szacunek dla wszystkich żyjących rzeczy. Jeśli wybierzemy drogę duchową, możemy rozpalić kolejny Ósmy Ogień i rozpocząć wydłużony okres pokoju i zdrowego wzrostu.”
Dziadek William Commanda, Krąg Przepowiedni Wszystkich Narodów Siedmiu Ognisk Anishnabe, na podstawie zapisu ze starożytnego Pasa Wampum

Początek Nowej Ery pokoju i dobrobytu

Odniesienia do nowej Ery lub Złotego Wieku, charakteryzujące się harmonią, stabilnością i dobrobytem, nie należą wyłącznie do rdzennych Amerykanów. Można je znaleźć w mitach i legendach z całego świata. Znane są np. jako Chryson Genos z greckiej mitologii, Satya yuga w kulturze wedyjskiej i hinduskiej, czy jako gullaldr w mitologii nordyckiej. Jednym z aspektów, który jest powszechny wśród wielu legend Złotej Ery jest powrót istot lub bogów, które pomogą w odbudowie Ziemi.
W klasycznej mitologii greckiej złotemu wiekowi przewodził czołowy Tytan Cronos. W niektórych wersjach mitu panowała również Astraea. Mieszkała z mężczyznami do końca Srebrnego Wieku, ale w Epoce Brązu, kiedy mężczyźni stali się brutalni i chciwi, uciekła do gwiazd, gdzie pojawiła się jako Gwiazdozbiór Panny, trzymając wagę Sprawiedliwości.

Niezależnie od tego, czy te proroctwa są prawdziwe, czy nie, wiele z tego, o czym mówiono - epoka chciwości i przemocy - jest rzeczywistością na całym świecie. Korupcja, chciwość, ubóstwo, konsumpcjonizm, potęga nielicznych i niesprawiedliwość stanowią przeważającą cechę naszej cywilizacji w połączeniu z ogromnym postępem technicznym, które stało się narzędziem masowego zniszczenia i narzędziem do podtrzymywania oporu. Czy istoty z przeszłości będą ingerować, czy nie, jedno jest pewne, takie życie nie może wiecznie trwać.

John Black


niedziela, 6 sierpnia 2017

O zdrowiu i chorobie według Sun Bear - indiańskiego uzdrowiciela z plemienia Czirokezów

Sun Bear należy do plemienia Czirokezów, ludu wywodzącego się z południowych Apallachów, który sam siebie nazywał "Ludźmi Zasad", bo żyją według zasad danych im przez Stwórcę.






Według Sun Bear'a, człowieka reprezentującego wielowiekową mądrość swojego plemienia, należy żyć w harmonii ze sobą, ze światem, a nawet z duchami. O to właśnie w życiu chodzi. 
Jeśli człowiek tej harmonii nie ma, to zaczyna chorować. Choroby mogą być różne. Może to być problem z ciałem, ze smutkiem, z najbliższymi.
Sun Bear uważa, że moment, kiedy człowiek przestaje być szczęśliwy, to jest to właśnie ten moment, kiedy człowiek wie, iż coś go z tej równowagi, z tej harmonii wybiło.
"My (Indianie) mówimy, że chodzi o to, żeby iść w pięknie, widzieć w pięknie, słyszeć i mówić w pięknie".
Kiedyś myślałem że wspaniała filozofia zwana "Chodzić pośród piękna" należała tylko do Indian Nawaho, jednak dowiedziałem się, że jest ona rozpowszechniona u większości indiańskich ludów Ameryki Północnej i przez wieki była dla nich sposobem na przetrwanie na rozległych, dzikich terenach. Okazuje się także, że jest to również klucz do uzdrowienia, stosowany przez wielu szamanów. Z własnego doświadczenia też wiem, że będąc na przyrodzie i uważnie ją obserwując bez oceniania, a podnosząc swoją percepcję piękna wobec naturalnego otoczenia, otwieram się na źródło tajemniczej energii, która mnie zaczyna wypełniać.

Tomasz Nakonieczny

Informacje o Sun Bear zaczerpnąłem z książki Ediego Pyrka pt. "Wszyscy jesteśmy Indianami".

środa, 14 czerwca 2017

Korzenie prawdziwej demokracji



Politycy wymachują flagą  i posyłają żołnierzy na wojnę bez żadnego prawdziwego zrozumienia i szacunku dla rzeczywistej historii i celów demokracji. Gorące tematy podczas wyborów zawsze obejmują zagadnienia kobiet, imigrację i środowisko, ale tematy te były z nami od pokoleń. Okazuje się, że Rada Irokezów dyskutowała na temat wielu podobnych problemów już prawie na 300 lat, zanim Ameryka ogłosiła swoją niepodległość w 1776 roku.  
Konfederacja Irokezów opierała się na Wielkim Prawie Pokoju, a wiele z tych pierwotnych nauk zostało zaadoptowanych i włączonych do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, a później do ONZ.
Teraz jest dobry moment, aby rozważyć Wielkie Prawo Pokoju w świetle pilnych kwestii naszego dnia.


„System Irokezów wyrażony w ich konstytucji pod nazwą "Wielkie Prawo Pokoju" opierał się na założeniach obcych wobec ówczesnych monarchii Europejskich: uważał przywódców za sługi ludu, a nie swoich mistrzów i przewidywał możliwość  odsuwania ich od władzy za błędne zachowania. Irokeskie prawa i zwyczaje podtrzymały wolność wypowiedzi w sprawach politycznych i religijnych, a także zabraniały nielegalnego wejścia do domów. Gwarantowały polityczne uczestnictwo kobiet i stosunkowo sprawiedliwy podział bogactwa.”
– Bruce Johansen, Forgotten Founders
 

Rozszerzenie wolności i udziału politycznego kobiet, które nominowały męskich przywódców, było również ważną częścią Wielkiego Prawa Pokoju od 1400 roku. Tymczasem, w tym samym stuleciu, w którym ustanowiono na północnym wschodzie Ameryki Pn Wielkie Prawo Pokoju Haudenosaunnee (Irokezów), Krzysztof Kolumb przybył jako imigrant do Nowego Świata. Dzisiaj wielu ludzi woli nazywać Dzień Kolumba „Dniem Rdzennych Amerykanów”, aby uhonorować wielu tysięcy tubylców, którzy żyli w Ameryce, zanim została „odkryta”.



 
Zebranie Rady Haudenosaunee



Papież Mikołaj VI wydał Bullę Papieską, która dawała chrześcijańskim odkrywcom „prawo” do roszczeń o ziemie nie zamieszkałe przez chrześcijan, aby je legalnie „odkrywać” i eksploatować. Stwierdzała również, że „Poganie” mogą być nawracani, zniewalani lub zabijani, podczas gdy ziemia i łupy będą należeć do katolickich monarchów w Europie.

Wielu ludzi twierdzi obecnie, że Ameryka została zbudowana na "chrześcijańskich wartościach", choć historia pokazuje, że warunki „odkryć” Kolumba i konkwistadorów były dalekie od zasad miłości i przebaczenia nauczanych przez Chrystusa i zapisanych w Nowym Testamencie.
Obecnie Stany Zjednoczone wydają dziesięć razy więcej pieniędzy na wojsko i wojnę niż na opiekę zdrowotną, mieszkalnictwo i edukację. Są również jednym z największych światowych producentów i eksporterów broni do krajów z całego świata. To nie tylko amerykański problem, ale kwestia globalna, ponieważ polityka zagraniczna ma wpływ na lobbystów broni. Słyszymy czasem, że niektórzy ludzie skarżą się na podatki idące na opiekę zdrowotną, mieszkalnictwo i edukację, jakby w USA był socjalizm, ale nigdy nie słyszeliśmy o wojnie jako typowej działce socjalizmu.

Niezależnie od tego, jak oddaliliśmy się od podstaw demokracji, musimy zwrócić nasze oczy na szlachetną obietnicę wolności i pokoju. Co zatem możemy zrobić, aby powrócić do korzeni?



 
Tancerz Jerry Hunter z Terytorium Mohawków Kahnawake ( Fot.Alonso Bovini)




„Artykuł 24 Wielkiej Ustawy o Pokoju stwierdzał: Wodzowie Ligi Sześciu Narodów będą mentorami ludu przez cały czas.  ... będą dowodem przeciwko gniewu, atakom i krytykom. Ich serca będą pełne pokoju i dobrej woli, a ich umysły wypełni tęsknota za dobrem ludu Ligi Irokezów. Z nieskończoną cierpliwością wykonywać będą swój obowiązek. Ich twardość będzie się hartować delikatnością wobec swoich ludzi. Ni gniew, ni złość nie zamieszkają w ich umysłach, a wszystkie ich słowa i czyny będą cechowały się spokojną rozwagą."

– Akwesasne Notes, 1977



Wyraźnie widać, że Ben Franklin i ojcowie założyciele USA głęboko szanowali te rdzenne nauki, które odzwierciedlały nauki chrześcijańskie.
 Jakiż byłby dzisiaj świat, gdyby polityka zagraniczna USA opierała się na takim szacunku, honorze i metodach kierowania państwem?

"W indiańskim charakterze mieszkał silny indywidualizm, który odrzucał ujarzmienie. Mieszkał także  komunalizm, który stawiał wyżej dobrobyt całej rodziny, plemienia lub narodu ponad jednostkę. Ameryka jest ziemią jednostek i tak powinno być, ale nie kosztem całej rodziny, plemienia, narodu czy planety.”
- Bruce Johansen, Forgotten Founders

 
Długi dom Irokezów (Fot. .Alonso Bovini)



Jesteśmy częścią globalnej społeczności. Widzimy skutki nieudanej polityki powodujące poważne cierpienia ludzi na całym świecie. Nasze zanieczyszczone powietrze i woda przepływają przez granice narodowe bez skrępowania, a złe praktyki bankowe wstrząsają fundamentem gospodarki światowej. Czy możemy spojrzeć na naszą planetę z szacunkiem dla przeszłości, jednocześnie włączając pokój jako możliwy do osiągnięcia cel naszej przyszłości? Prawdziwe ideały wolności obejmują również odpowiedzialność wobec większej społeczności – lokalnej, krajowej i międzynarodowej. Społeczna, środowiskowa i gospodarcza odpowiedzialność za całość byłaby wyrazem wartości etycznych niezależnie od konkretnej religii, korporacji lub państwa narodowego, które uważa się za cnotliwe.



Pasma tubylczej mądrości pozostały jeszcze w obu Amerykach i są nadal silne. Czy świat jest gotowy wziąć w objęcia rdzenną mądrość? Stawianie zdrowia całości ponad jednostką oraz dbanie o nasze środowisko są prawdziwymi wartościami wywodzącymi się od rdzennych kultur. To są te wartości, które warto zdecydowanie naśladować.

Niedoinformowane społeczeństwo z pewnością upadnie. Istnieje coraz większy ruch ludzi, którzy poświęcają się tworzeniu pokoju od wewnątrz i wyprowadzaniu go na świat.

Bywa, że jesteśmy wezwani, aby powrócić do korzeni. Teraz jest ten czas!
Obyśmy się nauczyli obejmować nasze różnorodne historie jako  wiele strumieni płynących do jednego oceanu.





Tłumaczenie: Tomasz Nakonieczny

 



Irokezi (nazwa własna: Haudenosaunee) – liga plemion (Mohawków, Oneidów, Onandagów, Kajugów i Seneków, a od września 1722 także Tuskarorów a nieco później 6 plemion kanadyjskich Wyandotów) Indian Ameryki Północnej zamieszkujących tereny na wschód od Wielkich Jezior i na południe od Rzeki św. Wawrzyńca, czyli północną część stanów Nowy Jork, Pensylwanii i Maine, niemal cały stan Vermont oraz południowe obszary kanadyjskich prowincji Quebec i Ontario. Irokezi posługują się językami irokeskimi należącymi do fyli makrosiouańskiej. (Za Wikipedia)