czwartek, 8 lutego 2018

Amazońskie odpowiedzi na współczesne problemy



            Amazońskie Lasy Deszczowe uważane za największe obszary leśne strefy równikowej na świecie są olbrzymią fabryką tlenu i magazynem dwutlenku węgla. Pełnią także bardzo ważną rolę w cyrkulacji wody na skalę planetarną. Przypuszcza się, że Puszcza Amazońska ma wpływ na rozkład opadów nawet w Afryce Zachodniej i w południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych.
Lasy Amazońskie należą także do terenów o najwyższym stopniu naturalności i różnorodności biologicznej na świecie. Są źródłem wielu cennych substancji leczniczych, pozwalających leczyć nawet bardzo ciężkie choroby.
Jednak Amazonia to także kolebka bezcennej wiedzy wypracowanej przez pokolenia ludzi, którzy zamieszkiwali te tereny od co najmniej 20 tys. lat, wiedzy, która może być bardzo pomocna we współczesnym świecie, zarówno w zakresie medycyny naturalnej, produkcji żywności, jak i ochrony środowiska.

Jak wykazały niedawne odkrycia archeologiczne, mieszkańcy dorzecza Amazonki stworzyli stosunkowo wysoko rozwinięte cywilizacje, które charakteryzowały się dużą trwałością. Istniały nieprzerwanie wiele stuleci, aż do 16 wieku naszej ery, kiedy to po raz pierwszy zaczęli pojawiać się tu biali ludzie. Przyniesione przez nich choroby spowodowały załamanie się populacji Indian, których liczebność zmniejszyła się wówczas o ponad 90%.

Zespół dr Michael'a J. Heckenberger'a pracując od wczesnych lat 90-tych w Brazylii na terytorium indiańskim Indigena Reserva nad górnym odcinkiem rzeki Xingu zamieszkanym przez Indian Kuikuro, odkrył pozostałości po cywilizacji wykazującej porównywalny, a nawet wyższy stopień organizacji przestrzennej, niż w miastach średniowiecznej Europy. Zidentyfikowano tam 19 głównych ośrodków osadnictwa prekolumbijskiego oddalonych od siebie o 3 do 5 kilometrów i połączonych systemem idealnie prostych dróg, zgrupowanych na areale około 250 kilometrów kwadratowych. Place, na których posadowione były dawne miasta i wsie, miały kształt koła lub elipsy o powierzchni od 20 do 50 ha, a także poniżej 10 ha. Największe osady liczyły sobie ponad tysiąc mieszkańców. Drogi  rozchodziły się od nich promieniście we wszystkich kierunkach, łącząc pozostałe osady (rys. 1).


Ilustracja 1: Kuhikugu - największe prekolumbijskie miasto odkryte w rejonie rzeki Xingu w Mato Grosso. Było zamieszkiwane przez ponad 1000 mieszkańców i obsługiwało, jako "centralna oś koła", sieć mniejszych osad,  połączonych z nim promieniście rozchodzącymi się drogami. (Rys. Luigi Marini)

Odkryto także rowy nawadniające na terenie i wokół osad o długości ponad 2,5 km i 5 m głębokości, fosy oraz pozostałości rozwiniętej infrastruktury hydrotechnicznej: stawy, groble, kanały, a nawet jazy piętrzące na rzekach. Niektóre z tych konstrukcji wodnych są używane i dzisiaj przez Indian Kuikuro (Fot. 2). [1]



Fot. 2 Wioska współczesnych Indian Kuikuro w Mato Grosso

 
Dawny układ osadniczy nad górną Xingu posiadał „wewnętrznie podobną”, wręcz fraktalną strukturę, gdzie domy, osady i zgrupowania osad były zorganizowane w niemal identyczny sposób. Jedno większe miasto stanowiło jakby oś sieci pomniejszych osad tworzących grupę. Takich grup zaś było więcej w dolinie Xingu tworzących tzw. „galaktyki”.
Na terenie miast i wsi, oprócz zabudowy znajdowały się również ogrody, które rosły także poza ich obrębem.[2]

Taki system planowania przestrzennego stworzony przez dawnych Indian Amazońskich dzięki racjonalnej organizacji przestrzeni ułatwiającej możliwość komunikowania i przemieszczania się oraz  produkcji żywności może być inspiracją dla współczesnych urbanistów w projektowaniu miast i osiedli przyjaznych ludziom i środowisku, gdzie ze względu na obecność ogrodów panuje zdrowy mikroklimat i czyste, bogate w związki eteryczne powietrze.
Bardzo zbliżony do amazońskich rozwiązań był pomysł Ebenezera Howard'a (1850-1928) – brytyjskiego planisty i urbanisty, który zaproponował model niezbyt licznie zamieszkanych osiedli, tzw. „miejskich ogrodów” zaprojektowanych, aby promować zrównoważoną urbanizację.
Proponował on sieć małych miast i wsi, zielone pasy obszarów rolniczych i leśnych oraz strefy przejściowe między terenami miejskimi i wiejskimi.
Warto byłoby skorzystać z podobnych rozwiązań przy planowaniu nowych miast, aby rozwiązać wiele społecznych problemów wywołanych nadmierną urbanizacją.[3]

Pozostałości  cywilizacji indiańskich odkryto także w innych zakątkach Amazonii, na przykład w wielu punktach Wyżyny Mato Grosso oraz na wyspie Marajo u ujścia Amazonki do Atlantyku, a także w rejonie Wyżyny Gujańskiej[4][5]. Jednak dotychczas mało wiedziano o prekolumbijskich Indianach z tych terenów ze względu na ubogie artefakty, jakie pozostawili po sobie. Głównym dostępnym na tym terenie budulcem zawsze było drewno, ale w wilgotnym tropikalnym klimacie wszelkie konstrukcje drewniane szybko się rozkładają.

Interesujące jest to, w jaki sposób słabe amazońskie ziemie mogły przez kilka stuleci wyżywić tak liczne populacje.
Gleby w lasach tropikalnych są bardzo kwaśne i cienkie ze względu na bardzo szybki w wilgotnym i gorącym klimacie rozkład próchnicy. Po wykarczowaniu i wypaleniu lasu można je uprawiać najwyżej trzy lata, po czym ulegają one całkowitemu wyjałowieniu. Pokrywa je wówczas twarda skorupa laterytu utrudniającą wzrost roślin i powrót lasu na zdegradowane miejsce.

Okazuje się, że gleba w pobliżu dawnych osad znacznie się różni od występującej naturalnie w dżungli. Charakteryzuje się bardzo wysokim stopniem żyzności i grubą warstwą próchnicy, która nie mogłaby powstać w sposób naturalny w warunkach tropikalnych. Jest to kolejny ślad dawnej gospodarki człowieka w Amazonii. Do jej wytworzenia używano kompostu, węgla drzewnego, potłuczonej ceramiki oraz ludzkich i zwierzęcych odchodów. Ten niezwykły rodzaj gleby nazwano „czarnoziemem indiańskim”, inaczej „terra preta”.
Nie ustalono jeszcze, czy ta niezwykła gleba była efektem celowego zamiaru czy przypadkowym skutkiem gospodarki człowieka.

W wielu zakątkach Amazonii zidentyfikowano powierzchnie pokryte czarnoziemem o wielkości od 20 do nawet 360 ha. Co ciekawe, pomimo upływu co najmniej 500 lat i gorącego wilgotnego klimatu, czarnoziem nie uległ degradacji.

Bardzo ważnym komponentem terra preta jest wymieszany z glebą węgiel drzewny, który pomaga zatrzymać w niej duże ilości dostępnego dla roślin azotu, fosforu, wapnia, siarki oraz materię organiczną i wodę. Istotną rolę w tworzeniu i stabilizacji czarnoziemu mogą odgrywać specyficzne mikroorganizmy glebowe, takie jak unikalne bakterie i grzyby oraz dżdżownice. To wszystko razem zapewnia trwałość tego rodzaju glebie.

Obecnie trwają badania nad czarnoziemem indiańskim pod kątem wytwarzania go również w strefie klimatu umiarkowanego, a także zastosowania go jako alternatywę dla obecnie dominującej w Brazylii gospodarki rolnej na terenie Amazonii, polegającej na wypalaniu lasów i krótkotrwałym użytkowaniu gleby. Taki sposób gospodarowania jest jednym z największych zagrożeń dla Amazońskich Lasów Deszczowych. Ze spalonego lasu powstaje głównie popiół rozwiewany przez wiatr i spłukiwany przez deszcze, a mikroorganizmy wierzchniej warstwy gleby ulegają zagładzie na skutek wysokiej temperatury.
Wytwarzanie terra preta pozwoliłoby zrekultywować zdegradowane tropikalne gleby, jak również zahamować postępującą deforestację.

Według Johannes'a Lehmann'a, biochemika z Cornell University, terra preta wytworzona na dotychczas słabych glebach podnosi trzykrotnie plony. Może być zatem sposobem na zmniejszenie zanieczyszczenia wód dzięki zmniejszeniu zużycia nawozów.

Duże nadzieje wiązane są z czarnoziemem indiańskim jako swoistym magazynem dwutlenku węgla, który mógłby być odkładany w glebie w postaci węgla drzewnego wytworzonego z odpadów rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa. Według  Lehmann'a nawet 12% rocznej emisji dwutlenku węgla ze źródeł antropogenicznych można odkładać w ten sposób w glebie, jednocześnie znacząco podnosząc jej żyzność.[6]

Na zakończenie warto dodać, że na podstawie raportu sporządzonego przez  Specjalnego Sprawozdawcę ONZ ds. Prawa do Żywności, odpowiednio wsparte metody rolnictwa ekologicznego mogą podwoić  produkcję żywności w wielu regionach w ciągu 10 lat jednocześnie łagodząc skutki zmian klimatycznych oraz zmniejszając biedę na terenach wiejskich.[7]

Jak widać na przytoczonych wyżej przykładach, spuścizna rdzennych ludów Amazonii wymaga głębszego poznania i studiów, ponieważ już teraz wydaje się dostarczać wielu cennych wskazówek w rozwiązywaniu problemów współczesnego świata. Jednakże, tak Lasy Amazońskie, jak i współcześnie zamieszkujące je grupy indiańskie wymagają opieki i ochrony. Niszczenie lasów prowadzi bowiem nie tylko do nieodwracalnych strat w różnorodności biologicznej, wzrostu emisji dwutlenku węgla i lokalnego zmniejszenia sumy opadów, ale doprowadza też do degeneracji i biologicznego wyniszczenia plemion indiańskich, które je zamieszkują, a wraz z nimi do utraty ich unikalnej wiedzy i kultury.

Jednak kwestia ochrony Indian i ich środowiska nie jest prosta. Państwa położone w strefie równikowej Ameryki Południowej pragną się rozwijać ekonomicznie, nie do końca będąc świadomymi niszczenia skarbu narodowego jakim jest różnorodny biologicznie las tropikalny i jego mieszkańcy. Skuteczna ochrona tych terenów wymaga bowiem samoograniczeń i odpowiednich rozwiązań zarówno na poziomie rządów państw, na terenie których znajdują się Amazońskie Lasy Deszczowe, jak i bogatej Północy, czyli Stanów Zjednoczonych i krajów Unii Europejskiej, które importują wołowinę i produkty sojowe, drewno oraz ropę naftową z krajów amazońskich bez zwracania uwagi na sposób produkcji tych dóbr. W efekcie coraz większe połacie lasów deszczowych są wyrębywane, wypalane i przeznaczane pod uprawy i pastwiska, a rzeki są zanieczyszczane przez górnictwo złota i górnictwo  naftowe.

Niszczeniu lasów deszczowych sprzyjają także wybory każdego z konsumentów dokonujących bezkrytycznie zakupu produktów wytwarzanych z surowców pozyskiwanych kosztem lasów tropikalnych.

Dobra kondycja lasów deszczowych oraz przetrwanie zamieszkujących je zdrowych i stabilnych rdzennych społeczności leży w interesie wszystkich ludzi.
Nie wiadomo jeszcze, jakie skarby kryje w sobie Amazonia i zamieszkujący ją od pokoleń tubylcy.  


Tomasz Nakonieczny



[1]    „Amazonia 1492: Pristine Forest or Cultural Parkland?” Michael J. Heckenberger i in. http://www.clas.ufl.edu/users/mheck/

[2]    Scientific American October (2009) „Lost Garden Cities: Pre-Columbian Life in the Amazon” Michael J. Heckenberger; 



[3]   Pre-Columbian Urbanism, Anthropogenic Landscapes, and the Future of the Amazon” Michael J. Heckenberger i in.

[4]    „The legacy of cultural landscapes in the Brazilian Amazon: implications for biodiversity” Michael J. Heckenberger i in.

[5]  ScienceDaily (Apr. 9, 2012) „Farmers of 800-Years-Ago Could Teach Us How to Protect the Amazon – With      Raised Farming Beds” José Iriarte, Mitchell J. Power i in.
     http://www.sciencedaily.com/releases/2012/04/120409175919.htm


[6] ScienceDaily (Mar. 1, 2006) „Amazonian Terra Preta Can Transform Poor Soil Into Fertile” Źródło:  Cornell University     
http://www.sciencedaily.com/releases/2006/03/060301090431.htm



[7] “Agroecology and the Right to Food”, Report presented at the 16th Session of the United Nations Human Rights Council [A/HRC/16/49], 8 March 2011


wtorek, 9 stycznia 2018

W jaki sposób wiedza tubylcza pomaga w rozwoju nowoczesnej nauki i technologii



 
Obrazkowy zapis muzyki Indian Ojibwa

 W ciągu całej historii ludy rdzenne były odpowiedzialne za rozwój wielu technologii i w znacznym stopniu przyczyniły się do rozwoju nauki.

Nauka to pogoń za wiedzą. Różne podejścia do gromadzenia tej wiedzy są kulturowo względne. Rdzenna nauka obejmuje tradycyjną wiedzę i rdzenną perspektywę, podczas gdy nie-autochtoniczne podejścia naukowe są powszechnie uznawane za naukę zachodnią. Razem zaś wiele wnoszą do współczesnej nauki.
Chociaż uznano wartość integracji nauki rdzennej z nauką zachodnią, zaczęliśmy jedynie zarysować jej zalety.
Perspektywy ludów tubylczych są holistyczne i opierają się na wzajemnych połączeniach, wzajemności i najwyższym szacunku dla natury. 
Sposoby podejścia do nauk zachodnich, jak i rdzennych mają swoje mocne strony i mogą się wzajemnie uzupełniać.

Jako wywodzący się od ludów tubylczych naukowiec, który specjalizuje się w łączeniu tradycyjnej wiedzy ekologicznej z badaniami ekologii dzikiej przyrody, natknęłam się na wiele przykładów, w których połączenie obu podejść doprowadziło do doskonałego wkładu w nowoczesną naukę.

Korzenie żywności i medycyny
Przez wieki życie ludności rdzennej zależało od ich wiedzy o środowisku. Wiele gatunków roślin - w tym trzy piąte rodzajów obecnie uprawianych na całym świecie - zostało udomowionych przez ludność rdzenną w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej. Kukurydza, kabaczek, fasola, ziemniaki i papryka to tylko kilka przykładów produktów, które teraz wnoszą ogromny wkład w światową kuchnię!

Pozyskanie wiedzy o właściwościach leczniczych roślin odegrało zasadniczą rolę w rozwoju farmakologicznym. Na przykład, gdy osadnicy przybyli do Ameryki Północnej, rdzenni mieszkańcy pomogli nowo przybyłym wyleczyć grożący życiu szkorbut za pomocą toników iglastych, które były bogate w witaminę C.

Substancja czynna leku przeciwbólowego aspiryna, czyli kwas acetylosalicylowy, została po raz pierwszy odkryta m.in. przez rdzennych mieszkańców, którzy wykorzystali korę wierzby. Właściwości roślin leczniczych do dziś są nadal odkrywane,   zwłaszcza w ekosystemach tropikalnych, w miarę jak rdzenni mieszkańcy dzielą się swoją wiedzą.

Od technologii do Tradycyjnej Wiedzy Ekologicznej
Innowacje technologiczne, takie jak canoe, kajak, tobogan czy rakiety śnieżne, pomogły w podróży i transporcie i zostały szybko dostosowane przez europejskich osadników.
Ludy tubylcze, z ich dziesięcioleciami osobistego doświadczenia w połączeniu z ich przodkami, posiadają ogromną wiedzę o środowisku i relacjach ekologicznych w jego obrębie. Istnieją ogromne możliwości, w których taka wiedza może przyczynić się do rozwoju nowoczesnej nauki i zarządzania zasobami naturalnymi.
Wiedza tubylcza, znana również jako Tradycyjna Wiedza Ekologiczna (ang. Traditional Ecological Knowledge), jest w istocie skumulowanym zasobem wiedzy związanym z relacjami ekologicznymi, przekazywanym z pokolenia na pokolenie przez rdzennych mieszkańców.
Tradycyjna Wiedza Ekologiczna już dostarczyła wglądów w zmiany środowiskowe, monitorowanie populacji dzikich zwierząt, praktyki zrównoważonego odłowu, ekologię behawioralną, relacje ekologiczne i wiele innych.
Obserwacje Inuitów zidentyfikowały kilka ważnych zmian środowiskowych w Arktyce wywołanych efektem cieplarnianym, a ich wiedza na temat zachowań wali grenlandzkich pomogła badaczom zrewidować ich metody badań w celu poprawy szacunków wielkości populacji.

Starsi z plemienia Indian Heiltsuk z kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska rozpoznali dwa typy wilków - przybrzeżne i śródlądowe - wcześniej nieudokumentowane zachodnimi metodami naukowymi. Przy tak udowodnionej wartości tylko w kilku przykładach, wyobraź sobie, jak Tradycyjna Wiedza Ekologiczna może dalej informować o nauce !

Tradycyjna Wiedza Ekologiczna nadal uzupełnia naukę zachodnią. W świetle ostatnich spadków populacji łosi w Ameryce Północnej, moje własne badania mają na celu włączenie wiedzy rdzennej, aby pomóc zidentyfikować czynniki, które mogą być odpowiedzialne za ten spadek.

Edukacja rdzenna jest niezbędna
Pomimo uznanej wartości perspektywy i wiedzy rdzennych ludów, istnieje niewielu autochtonicznych naukowców. Naukowcy specjalizujący się w naukach rdzennych mogą zapewnić opiekę mentorską oraz stać się wzorem do naśladowania dla obecnych i przyszłych tubylczych studentów nauki.

Zachęcając do rekrutacji naukowców zajmujących się rdzenną nauką, przyszłe badania uwzględniające rdzenną perspektywę mogą utorować drogę do promowania podejść opartych na uwarunkowaniach kulturowych.

Wiele gatunków dzikich zwierząt jest zagrożonych na całej planecie, a angażowanie się we wspólne inicjatywy w zakresie zarządzania obejmujące rdzenną naukę są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek. Współpraca staje się coraz bardziej powszechna. Na przykład rząd Kanady uwzględnia Tradycyjną Wiedzę Ekologiczną w ocenie zagrożonych gatunków. Worldwide Indigenous Science Network (WISN) przywraca dialog z Tradycyjną Wiedzą Ekologiczną do najbardziej palących problemów ekologicznych na świecie.

W całej historii rdzenni mieszkańcy, ich perspektywa i wiedza znacznie przyczyniły się do rozwoju nauki i technologii i na pewno będą to robić jeszcze przez następne pokolenia!

Jesse Popp

Autorka jest adiunktem na Wydziale Biologii Uniwersytetu Lauretian, pracuje także dla plemienia Anishinabek i Centrum Rybołówstwa w Ontario. W swojej pracy łączy Tradycyjną Wiedzę Ekologiczną wywodzącą się z tubylczej perspektywy z nowoczesną nauką. 

 

Oryginalny tekst:

How Indigenous knowledge advances modern science and technology


Polecane artykuły:
Indian Givers: How Native Americans Transformed the World by Jack Weatherford. Broadway Books, 2010
.
Indigenous Knowledge, Ecology, and Evolutionary Biology by Raymond Pierotti. Routledge, 2011

“What tradition teaches: Indigenous knowledge complements western wildlife science” by Paige M. Schmidt and Heather K. Stricker. USDA National Wildlife Research Center – Staff Publications, 2010.


środa, 29 listopada 2017

Stare Ludy - co im zawdzięczamy?



Żyjącym na całym świecie ludom, nazywanym często "prymitywnymi", ludzkość bardzo wiele zawdzięcza.

Ich mądrość gromadzona nieprzerwalnie od tysiącleci, wynikająca z  zespolenia z naturą i bardzo specyficznego, unikalnego punktu widzenia sprawia, że mają dla ludzkości wiele dobrego do zaoferowania, pod warunkiem oczywiście, że rabunkowa i zachłanna cywilizacja nie zniszczy podstaw ich życia - ziemi i ich tożsamości.

Poniżej zaprezentuję kilka przykładów dobrodziejstw od ludów plemiennych głównie Indian.



1. Maniok znany jako cassava.

Pochodzi z Amazonii. Istnieją dwie odmiany, słodka i gorzka. Obie uprawiane przez amazońskich Indian.

Gorzka odmiana zawiera substancje trujące, które są usuwane po specjalnym przygotowaniu.

 Maniok z powodzeniem rośnie na słabych glebach. Obecnie stanowi podstawę wyżywienia 80% mieszkańców Afryki, będąc kluczowym elementem w zapobieganiu głodu na Czarnym Kontynencie.

 
Maniok

2. Lateks

Wyrabiany z żywicy drzewa gumowego rosnącego w północnej Amazonii, na Wyżynie Gujańskiej i w Ameryce Środkowej. Można pozyskiwać żywicę z tego drzewa bez jego niszczenia.

Indianie na długo przed przybyciem Kolumba do Ameryki wiedzieli jak wyrabiać gumowe przedmioty z lateksu.

Wykonywali uszczelnienia płaszczów przeciwdeszczowych, robili specjalne bidony na wodę w kształcie gruszki, a nawet piłki do gry, które odkryto w miastach Majów.

Obecnie ten indiański wynalazek - naturalną gumę stosuje się do produkcji lateksowych rękawiczek, balonów, kondonów, piłek do gry, a nawet, ze względu na większą wytrzymałość w porównaniu z gumami syntetycznymi, do produkcji opon dla kół samolotów i wahadłowców kosmicznych.



 
Zbiór lateksu


3. Naturalne lekarstwa

Uważa się, że około 50% używanych farmaceutycznych medykamentów zostało stworzone na podstawie chemicznych właściwości roślin leczniczych, stosowanych przez ludy tubylcze.

Pochodząca z Amazonii substancja kurara, używana przez Indian do zatruwania strzał, jest ważnym składnikiem środków rozluźniających mięśnie przy operacjach chirurgicznych, np. na otwartym sercu.

Kurara ma tak skomplikowany skład i wytwarza się ją z różnych roślin w odpowiednich proporcjach, że gdyby wziąć rachunek prawdopodobieństwa, że człowiek wynajdzie taką substancję, szansa wychodzi jedna na kilka milionów.

To, że udało się Indianom odkryć tą substancję, jak również zastosowanie lecznicze wielu innych roślin wynika właśnie z ich unikalnego spojrzenia na świat, który składa się z tak z wymiaru materialnego jak i wymiaru duchowego. Oba są równie rzeczywiste i równie ważne.  Eksplorują zatem wymiar duchowy stosując specjalne rośliny halucynogenne, np. ayahuaskę w Ameryce Południowej, czy peyotl w Ameryce Pn i odnajdują w nim praktyczne rozwiązania. Warto tu dodać, że praktyki te, o ile są przeprowadzane z poszanowaniem tradycji i związanych z nią ścisłych procedur narzucających samodyscyplinę, nie prowadzą do uzależnienia i wyniszczenia organizmu. 
Indianie nie tylko dziedziczą wiedzę po przodkach, ale ciągle ją odnawiają poprzez duchowy kontakt z Naturą i swoim własnym wnętrzem. Jest to umiejętność bardzo rzadka i słabo rozumiana na Zachodzie, a u Indian i innych starych ludów wciąż jest czymś normalnym.
W tym celu stworzyli różne rytuały, ceremonie i symbole, które oczyszczają człowieka duchowo i fizycznie np. szałas potów w Ameryce Północnej, czy niezwykły w działaniu tzw. "medyczny krąg" oraz ceremonie z wymienionymi wyżej roślinami.  Wszystkie one mają za zadanie dostroić człowieka do tajemniczych energii w przyrodzie, jak i w nim samym.

Przykładem kolejnych roślin leczniczych odkrytych przez Indian jest koci pazur, oczyszczający organizm z toksyn, czy pomagająca w leczeniu raka vilcacora.

Indianie z Ameryki Północnej od wieków używali kory białej wierzby do produkcji lekarstwa od bólu głowy. Korę gotowali i wywar stosowali jako lek, który stał się pierwowzorem słynnej aspiryny.
Bardzo pomocny w leczeniu raka jest preparat Essiac opracowany przez kanadyjską pielęgniarkę Rene Caisse w oparciu o recepturę pewnego Indianina z plemienia Kri z kanadyjskiej puszczy. Lek składa się z czterech podstawowych roślin rosnących na terenie zamieszkanym przez lud Kri, mianowicie szczawiu polnego, korzenia łopianu, kory wiązu czerwonego oraz korzenia rzewienia zwanego też rabarbarem indiańskim. Wszystkie te składniki działają ze sobą synergicznie.

Stosowana przez Buszmenów z południowej Afryki  do gojenia zranień roślina o nazwie Buchu, jest obecnie bardzo ważną rośliną w leczeniu nerek i dróg moczowych.

 
Dziewczyna z amazońskiego plemienia Yanomami

Podsumowanie

Pośród starych ludów plemiennych na całym świecie istnieje bardzo wiele wiedzy i mądrości z różnych dziedzin, które mogą pomóc całej ludzkości stworzyć bardziej harmonijne podstawy życia na naszej planecie.

Często jednak ci ludzie z oczywistych powodów zamykają się i izolują z obawy przed wykorzystaniem ich wiedzy i zniszczeniem ich samych.

Współczesna starszyzna plemienna Indian  północnoamerykańskich jest bardzo sceptycznie nastawiona do rządu USA, ponieważ ich ludzie doznali od niego wiele krzywd. Jednak ostatnio zaczynają dzielić się swoją wiedzą. Ich wizje i stare przepowiednie mówią, że przyszedł czas, aby wiedzę przodków przekazać również nie-Indianom po to, aby pomóc Matce Ziemi.
Jednym z pierwszych takich prekursorów był Sun Bear,  szaman z plemienia Chippewa (1929-1992)*.

Można wymienić jeszcze więcej kulturowych i materialnych skarbów, które kultury rdzenne przechowały do czasów współczesnych. W niniejszym artykule poruszyłem tylko kilka z nich, z których część ma bezpośredni wpływ na nasze życie codzienne. 



Tomasz Nakonieczny